Maja jest już po operacji.
Z wieści od Maćka wiem, że czuje się dobrze, a nawet lepiej niż przed operacją:)
Usunięte zostały zmiany, które z dużym prawdopodobieństwem nie były nowotworowe.
W ciągu tygodnia Matylda powinna wyjść ze szpitala, a już dzisiaj zacząć się ruszać.
Majeczko przesyłamy Ci dużo, dużo bezwarunkowej miłości żebyś miała energię do powrotu do całkowitego zdrowia.
czwartek, 10 maja 2012
czwartek, 19 kwietnia 2012
Kilka słów od Mai
0. Jestem na leku i jestem bardzo
szczęśliwa z tego powodu. Wiążę z nim duże nadzieje.
1. Od 2 miesięcy biorę udział w
sesjach theta healing (www.alchemiaduszy.pl),
które polecam każdemu, kto szuka inspiracji dla swojego ciała i duszy i ich
integracji. Są dla mnie bardzo ważne. Sesje Theta Healing wzmacniam regularną
medytacją w oparciu o drogę Eli Nowalskiej, do której lektur zachęcam każdego
kto poszukuje...
2. czuję się ogólnie dobrze i
pozytywnie, czerpiąc dużo energii z wewnątrz i zewnątrz, włącznie z każdej
myśli i emocji do mnie wysyłanej od innych, za które bardzo dziękuję.
3. Staram się ignorować
upierdliwości związane z chorowaniem. A one niestety bywają, no nie będę
ściemniać, że 5 lat temu czułam się sprawniej. Doskwierają mi dwie rzeczy - ból
oczu i kłopot z ostrością w jednym oku. Oraz torbiel w brzuchu niewiadomego
pochodzenia, która spowodowała, że wyglądam jak w 6 miesiącu ciąży i którą
trzeba usunąć, a nastąpi to po długim weekendzie. Ale damy rady, to przecież
drobiazgi...
4. Sprawa leku jest dla mnie nadal
dość absorbująca i niepokojąca. Lek jest niezarejestrowany w Europie, pierwszą
dawkę załatwiłam pełnopłatnie w prywatnej klinice w Paryżu (wypełniony stos
dokumentów, zgoda francuskiej komisji leków, sprowadzanie do szpitalnej apteki
- czary mary, hocki-klocki. Kasiu Wisniewska-Renie - bez Ciebie nic by z tego
nie było. Twoja waleczność i hart jest dla mnie inspiracją. Zazdroszczę Ci tych
owsików w pupie :) :) :) ). Bardzo dziękuję Ci Siorko za Twoje zaangażowanie!!!
Leku starczy do 2 maja. Do
tego czasu muszę załatwić kolejną partię oraz w ogóle ciągłość partii, co na
chwilę obecną nie jest pewne. Opcja pierwsza - kolejna wizyta w Paryżu i
odpłatność. Opcja druga i trzecia - dzięki Panu Dziadziuszko z Gdańska
załatwiamy dwa inne źródła. Najprawdopodobniejsze jest to, że będę włączona w
program rozszerzonego dostępu do badań w Holandii. Oznacza to wizytę w
Maastricht jeszcze w kwietniu. Mam nadzieję, że do maja zdążymy bez
zawirowań :)
czwartek, 5 kwietnia 2012
francuskie niespodzianki wielkanocne
Bardzo radośnie mi podzielić się z Wami informacją, że Maja wzięła sprawy w swoje ręce i pojechała do Paryża po ten lek, o którym pisałam w poprzednim blogu ( najnowsza chemioterapia dostosowana do Jej typu nowotworu).
Nie wiem za dużo więc bez szczegółów -ogół jest taki:
Maja dzisiaj wraca z lekiem w torebce!!!:)
W przeddzień szczególnych Świąt Wielkanocnych proszę Was o magazynowanie wokół Mai modlitw, myśli, słów- wszystkiego co może się zamanifestować w rzeczywistości.
Wiemy, że to działa:)
Nie wiem za dużo więc bez szczegółów -ogół jest taki:
Maja dzisiaj wraca z lekiem w torebce!!!:)
W przeddzień szczególnych Świąt Wielkanocnych proszę Was o magazynowanie wokół Mai modlitw, myśli, słów- wszystkiego co może się zamanifestować w rzeczywistości.
Wiemy, że to działa:)
środa, 14 marca 2012
poniedziałek, 12 marca 2012
sms od Mai
" Hi hi kochani. Mój gość ma zmianę Alk, co właśnie na 100 procent potwierdził Pan Dziadziuszko (lekarz z Gdańska). Kilka procent osób na świecie ma akurat ten typ no i ja też. Rozpoczynamy procedurę ściągania leku, coś na przestrzeni dni będzie wiadomo. Super prezent na urodziny!!!".
Maja od początku roku, ponieważ stosowana chemioterapia nie dawała spektakularnych efektów, rozpoczęła poszukiwania innych metod leczenia.
Wiadomo, z powyższego maila, że jej się udało:)
Lek nie jest stosowany jeszcze w Europie, choć w Polsce już 3 osoby się nim leczą. Lek trzeba ściągać jakąś skomplikowaną procedurą ze Stanów Zjednoczonych.
Wiadomo, że jest bardzo skuteczny, jednak stosowany tylko na jeden typ nowotworu, który właśnie posiada Maja!
Jest to więc naprawdę dobra informacja:):):)
Maja jest w dobrym nastroju, świetnie się ma psychicznie.
Trochę gorzej fizycznie, bo co jakiś czas łapią ją infekcje, które ciągną się długo i są bardzo męczące.
Czekamy więc wszyscy na rozpoczęcie leczenia nowym lekiem i wierzymy w jego skuteczność choć wiemy, że lek to tylko jeden z elementów do pełnego uzdrowienia.
Maja ciężko pracuje na kilku płaszczyznach.
Maja od początku roku, ponieważ stosowana chemioterapia nie dawała spektakularnych efektów, rozpoczęła poszukiwania innych metod leczenia.
Wiadomo, z powyższego maila, że jej się udało:)
Lek nie jest stosowany jeszcze w Europie, choć w Polsce już 3 osoby się nim leczą. Lek trzeba ściągać jakąś skomplikowaną procedurą ze Stanów Zjednoczonych.
Wiadomo, że jest bardzo skuteczny, jednak stosowany tylko na jeden typ nowotworu, który właśnie posiada Maja!
Jest to więc naprawdę dobra informacja:):):)
Maja jest w dobrym nastroju, świetnie się ma psychicznie.
Trochę gorzej fizycznie, bo co jakiś czas łapią ją infekcje, które ciągną się długo i są bardzo męczące.
Czekamy więc wszyscy na rozpoczęcie leczenia nowym lekiem i wierzymy w jego skuteczność choć wiemy, że lek to tylko jeden z elementów do pełnego uzdrowienia.
Maja ciężko pracuje na kilku płaszczyznach.
urodziny
10 marca Maja miała urodziny.
Zresztą podobnie jak Chuck Norris, który stoi szybciej niż my wszyscy biegamy.
Wszystkiego najlepszego Maju.
Wiosny, słońca, radości, harmonii.
Zresztą podobnie jak Chuck Norris, który stoi szybciej niż my wszyscy biegamy.
Wszystkiego najlepszego Maju.
Wiosny, słońca, radości, harmonii.
środa, 1 lutego 2012
Początek roku
Nowy Rok rozpoczął się leczeniem infekcji, która przyplątała się w okolicach świąt.Była na tyle uciążliwa, że Maja postanowiła zaproponować lekarzom miesięczną przerwę w chemioterapii, żeby podreperować kondycję psychofizyczną. Lekarze się zgodzili.
Kontrolne badanie tomograficzne płuc potwierdziło, że choroba nie rozwija się tak szybko jak to miało miejsce do tej pory. W jednym miejscu guz urósł, w innym się trochę wycofał. W konsekwencji tych zmian zdiagnozowano obraz nowotworu jako postęp choroby choć opinie lekarzy nie są co do tej diagnozy zgodne.
Maja czuje się dobrze. Odpoczęła trochę od szpitali i zapomina o ostatniej infekcji. Ciągle jest w trakcie szukanie innych metod dalszego leczenia w tym konwencjonalnego.
Jest teraz w dobrej kondycji, a krótki pobyt w górach świetnie Jej zrobił.
Nie ma to jak słońce i śnieg:)
Kontrolne badanie tomograficzne płuc potwierdziło, że choroba nie rozwija się tak szybko jak to miało miejsce do tej pory. W jednym miejscu guz urósł, w innym się trochę wycofał. W konsekwencji tych zmian zdiagnozowano obraz nowotworu jako postęp choroby choć opinie lekarzy nie są co do tej diagnozy zgodne.
![]() |
Maja czuje się dobrze. Odpoczęła trochę od szpitali i zapomina o ostatniej infekcji. Ciągle jest w trakcie szukanie innych metod dalszego leczenia w tym konwencjonalnego.
Jest teraz w dobrej kondycji, a krótki pobyt w górach świetnie Jej zrobił.
Nie ma to jak słońce i śnieg:)
![]() |
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)



