niedziela, 23 września 2012
nowości dobrości
Witam wszystkich czytających tego bloga.
Miło mi, że po wakacjach mogę przekazać wszystkim dobre wieści dotyczące zdrowia Mai.
Matylda odebrała wyniki z tomografii, z których wynika, że choroba cofa się z płuc, wątroby, a w kościach nie nastąpił progres czyli stan stabilny
To wspaniałe wiadomości. Maja się bardzo cieszy.
W tej chwili obydwoje z Maćkiem układają nowe harmonogramy dnia.
Wrzesień nie jest łatwym miesiącem dla wszystkich, którzy mają dzieci szkolne, przedszkolne lub żłobkowe.
Życzę wszystkim znalezienie harmonii pomiędzy obowiązkami, przyjemnościami i satysfakcją.
Powyżej kilka zdjęć z minionych wakacji. Gdzieś na południu Europy...
piątek, 10 sierpnia 2012
sierpień
Maja wróciła z wakacji.
Było fajnie. Odpoczęła i się zrelaksowała choć bywały chwile gorszego samopoczucia, które było spowodowane m.in. bólami głowy. Jak się później okazało, wyniki badań głowy pogorszyły się.
Chemioterapia nie ma tak dużego wpływu na chore miejsca w głowie. Ta nowoczesna terapia, którą stosuje Maja, również nie przenika do mózgu w takim stopniu w jakim by się oczekiwało.
Po konsultacji z lekarzami i pamiętając o szybkich efektach poprzednich naświetleń, Maja zdecydowała się na druga, tego typu terapię.
Lekarz z Gdańska mówił, że lek/chemioterapia pod wpływem naświetlań może szybciej przenikać do struktur w mózgu.
Tak więc od tygodnia co kilka dni naświetla głowę. Leczy się we Wrocławiu. Naświetleń ma więcej niż poprzednio, ale są niższej mocy.
Liczymy, że z dnia na dzień będzie czuła się coraz lepiej.
Maja stara się normalnie funkcjonować pomimo niedogodności kolejnego leczenia.
Ma lepsze chwile i nieco gorsze, ale generalnie jest w dobrej kondycji.
Było fajnie. Odpoczęła i się zrelaksowała choć bywały chwile gorszego samopoczucia, które było spowodowane m.in. bólami głowy. Jak się później okazało, wyniki badań głowy pogorszyły się.
Chemioterapia nie ma tak dużego wpływu na chore miejsca w głowie. Ta nowoczesna terapia, którą stosuje Maja, również nie przenika do mózgu w takim stopniu w jakim by się oczekiwało.
Po konsultacji z lekarzami i pamiętając o szybkich efektach poprzednich naświetleń, Maja zdecydowała się na druga, tego typu terapię.
Lekarz z Gdańska mówił, że lek/chemioterapia pod wpływem naświetlań może szybciej przenikać do struktur w mózgu.
Tak więc od tygodnia co kilka dni naświetla głowę. Leczy się we Wrocławiu. Naświetleń ma więcej niż poprzednio, ale są niższej mocy.
Liczymy, że z dnia na dzień będzie czuła się coraz lepiej.
Maja stara się normalnie funkcjonować pomimo niedogodności kolejnego leczenia.
Ma lepsze chwile i nieco gorsze, ale generalnie jest w dobrej kondycji.
czwartek, 19 lipca 2012
wakacyjne wieści
Dobosze wrócili z wakacji i prawie od razu musieli pojechać do "apteki" do Holandii.
9 h w jedną stronę, 5 minut spotkania w tym 4 minuty tzw "small talk" w rodzaju:
jak się Pani ma? jak podróż?
Zabrali z biurka przydział leków na następny okres i 9 h w podróży z powortem.
Maja czuje się dobrze. Stara się dużo wypoczywać choć nie zawsze jest to możliwe. Nawet na wakacjach.
Teraz Dobosze szykują się na mały rodzinny wypad nad jeziorko.
A wakacje sobie płyną i płyną....
9 h w jedną stronę, 5 minut spotkania w tym 4 minuty tzw "small talk" w rodzaju:
jak się Pani ma? jak podróż?
Zabrali z biurka przydział leków na następny okres i 9 h w podróży z powortem.
Maja czuje się dobrze. Stara się dużo wypoczywać choć nie zawsze jest to możliwe. Nawet na wakacjach.
Teraz Dobosze szykują się na mały rodzinny wypad nad jeziorko.
A wakacje sobie płyną i płyną....
środa, 6 czerwca 2012
czerwcowe wieści
Od Mai
"czas mi tak mija na drobnych
sprawach i drzemeczkach pomiędzy...
Po operacji czuję się coraz lepiej,
chociaż wciąż jak pacjent. To znaczy potrzebuję dużo odpoczynku, snu i mam
uważać na skłony i podnoszenia.
2 tygodnie temu byliśmy z Maćkiem w
Holandii w Maastricht, na spotkaniu z lekarką z tamtejszej Akademii Medycznej
(ogromniastej, nowoczesnej, wypasionej), na które umówił nas Pan Dziadziuszko.
Lekarka włączyła mnie do programu rozszerzonego dostępu, co oznacza, że
otrzymuję leki bezpłatnie. Pani wydała mi dwa pudełka, co oznacza, że w połowie
lipca znowu tam jedziemy. Może uda się wynegocjować jakiś dłuższy czas pomiędzy
wizytami.
No i ostatni news: Maciuś w piątek
odebrał moje wyniki badań...
W zakresie głowy jest niewielka
regresja - co znaczy wynik bardzo dobry, bo głowa ma taką charakterystykę, że
stara się nie przepuszczać niczego do siebie - dobre kiedy nie przepuszcza
złego, ale lepiej kiedy przepuszcza leki...
W zakresie płuc - widoczna
regresja!!! Po raz pierwszy od okresu diagnozy w zeszłym moje płuca
odpuściły...
nawet nie chce mi się krzyczeć
HURRA, bo kiedy się dowiedziałam od Maćka o wynikach (byłam na wyjeździe), to pociekły
mi łzy pokazujące mi, jak bardzo się stresowałam...
no, a za dwa i pół tygodnia jedziemy
na wakacje do Toskanii
całuję bo mnie mąż rozprasza i do
mnie gada...
Maja"
I nie mam nic do dodania:)
czwartek, 10 maja 2012
Maja w maju
Maja jest już po operacji.
Z wieści od Maćka wiem, że czuje się dobrze, a nawet lepiej niż przed operacją:)
Usunięte zostały zmiany, które z dużym prawdopodobieństwem nie były nowotworowe.
W ciągu tygodnia Matylda powinna wyjść ze szpitala, a już dzisiaj zacząć się ruszać.
Majeczko przesyłamy Ci dużo, dużo bezwarunkowej miłości żebyś miała energię do powrotu do całkowitego zdrowia.
Z wieści od Maćka wiem, że czuje się dobrze, a nawet lepiej niż przed operacją:)
Usunięte zostały zmiany, które z dużym prawdopodobieństwem nie były nowotworowe.
W ciągu tygodnia Matylda powinna wyjść ze szpitala, a już dzisiaj zacząć się ruszać.
Majeczko przesyłamy Ci dużo, dużo bezwarunkowej miłości żebyś miała energię do powrotu do całkowitego zdrowia.
czwartek, 19 kwietnia 2012
Kilka słów od Mai
0. Jestem na leku i jestem bardzo
szczęśliwa z tego powodu. Wiążę z nim duże nadzieje.
1. Od 2 miesięcy biorę udział w
sesjach theta healing (www.alchemiaduszy.pl),
które polecam każdemu, kto szuka inspiracji dla swojego ciała i duszy i ich
integracji. Są dla mnie bardzo ważne. Sesje Theta Healing wzmacniam regularną
medytacją w oparciu o drogę Eli Nowalskiej, do której lektur zachęcam każdego
kto poszukuje...
2. czuję się ogólnie dobrze i
pozytywnie, czerpiąc dużo energii z wewnątrz i zewnątrz, włącznie z każdej
myśli i emocji do mnie wysyłanej od innych, za które bardzo dziękuję.
3. Staram się ignorować
upierdliwości związane z chorowaniem. A one niestety bywają, no nie będę
ściemniać, że 5 lat temu czułam się sprawniej. Doskwierają mi dwie rzeczy - ból
oczu i kłopot z ostrością w jednym oku. Oraz torbiel w brzuchu niewiadomego
pochodzenia, która spowodowała, że wyglądam jak w 6 miesiącu ciąży i którą
trzeba usunąć, a nastąpi to po długim weekendzie. Ale damy rady, to przecież
drobiazgi...
4. Sprawa leku jest dla mnie nadal
dość absorbująca i niepokojąca. Lek jest niezarejestrowany w Europie, pierwszą
dawkę załatwiłam pełnopłatnie w prywatnej klinice w Paryżu (wypełniony stos
dokumentów, zgoda francuskiej komisji leków, sprowadzanie do szpitalnej apteki
- czary mary, hocki-klocki. Kasiu Wisniewska-Renie - bez Ciebie nic by z tego
nie było. Twoja waleczność i hart jest dla mnie inspiracją. Zazdroszczę Ci tych
owsików w pupie :) :) :) ). Bardzo dziękuję Ci Siorko za Twoje zaangażowanie!!!
Leku starczy do 2 maja. Do
tego czasu muszę załatwić kolejną partię oraz w ogóle ciągłość partii, co na
chwilę obecną nie jest pewne. Opcja pierwsza - kolejna wizyta w Paryżu i
odpłatność. Opcja druga i trzecia - dzięki Panu Dziadziuszko z Gdańska
załatwiamy dwa inne źródła. Najprawdopodobniejsze jest to, że będę włączona w
program rozszerzonego dostępu do badań w Holandii. Oznacza to wizytę w
Maastricht jeszcze w kwietniu. Mam nadzieję, że do maja zdążymy bez
zawirowań :)
czwartek, 5 kwietnia 2012
francuskie niespodzianki wielkanocne
Bardzo radośnie mi podzielić się z Wami informacją, że Maja wzięła sprawy w swoje ręce i pojechała do Paryża po ten lek, o którym pisałam w poprzednim blogu ( najnowsza chemioterapia dostosowana do Jej typu nowotworu).
Nie wiem za dużo więc bez szczegółów -ogół jest taki:
Maja dzisiaj wraca z lekiem w torebce!!!:)
W przeddzień szczególnych Świąt Wielkanocnych proszę Was o magazynowanie wokół Mai modlitw, myśli, słów- wszystkiego co może się zamanifestować w rzeczywistości.
Wiemy, że to działa:)
Nie wiem za dużo więc bez szczegółów -ogół jest taki:
Maja dzisiaj wraca z lekiem w torebce!!!:)
W przeddzień szczególnych Świąt Wielkanocnych proszę Was o magazynowanie wokół Mai modlitw, myśli, słów- wszystkiego co może się zamanifestować w rzeczywistości.
Wiemy, że to działa:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




